Dobrze wychować swojego psa… To sztuka czy obowiązek? Ja myślę, że jedno i drugie.

W pierwszym przypadku należy z maestrią podejść do całkiem innego gatunku, czyli po prostu poznać (choćby ogólnie) biologię, sposób uczenia się psa, mowę ciała, a przede wszystkim inteligencję i emocje. Również te, które możemy wzbudzać naszymi. Obowiązek natomiast, to powinność, aby zapewnić psu bezpieczeństwo, oraz tym, którzy mają lub kiedykolwiek będą mieć z nim kontakt (nawet ten przypadkowy, a może przede wszystkim?) – czyli innym ludziom i zwierzętom.

Trzeba zacząć od podstaw, czyli definicji: czym jest pies(?) a dalej, co niesie za sobą jego obecność w naszym domu i środowisku. Czy się godzimy z tym czy nie, faktem jest, że „pies domowy to ssak drapieżny z rodziny psowatych – udomowiona forma wilka szarego”, czyli ani ludzkie dziecko ani stworek z kreskówek ani skrajnie – maszyna bez uczuć, do zabijania. Chociaż to niestety, najłatwiejsze do osiągnięcia.

Pies to odrębny gatunek zwierzęcia wraz z potrzebami związanymi również z instynktem. Błyskawiczna reakcja i ostre zęby, to dwa atuty psów. Dlaczego? Bo przede wiekami ich przodkowie tak zdobywali pożywienie. Człowiek zawsze przegra, gdy chodzi o szybkość i zręczność. Powiada się, że pies, to najlepszy przyjaciel człowieka, jednakże jest to daleko idącym uproszczeniem. Nie ma podobnych do siebie osobowości – jedne bardziej przyjazne, inne natomiast, niekoniecznie. Lecz wszystkie, zmuszone są do kontaktów – choćby na gruncie towarzyskim czy „urzędowym” np. z listonoszami. Nie wspominając spacerów, gdzie pełno, od innych psów oraz ludzi.

Bardzo dobrze mieć psa, który lubi wszystkich. Jest to na szczęście obszar, gdzie mozna mieć w pewnym stopniu wpływ na naszego psa. Niestety, o wiele większy wpływ mamy na pojawienie się zachować agresywnych u naszych pupili – nie stosując się do zasad w wychowaniu, szkoleniu i traktowaniu swoich zwierząt. Jest prawdą, że stanowczo za dużo notuje się ofiar pogryzień, szczególnie gdy chodzi o małe dzieci. Należy szukać sposobów (w każdym przypadku indywidualnych) na ograniczenie zagrożeń, czyli : Jak zapibiegać gryzieniu – skądinąd bardzo psiemu zachowaniu. Co ofiarować w zamiam ?! Bo to, niestety, jest nieuniknione. Potrzebę gryzienia należy zaspokoić na wiele przyjaznych sposobów (m.in. gryzaczki), a chować rzeczy i kapcie. Unikać szczenięcego podgryzania rąk i stóp. Gryzie mały szczeniak: zaczyna się niewinnie. Gorzej, jak urośnie i osiągnie dojrzałość. Myślimy o tym dużo wczesniej. Od czego wyobraźnia?

W dziedzinie zachować (głównie agresja) wynikają z będów w wychowaniu, źle pojętej hierarchizacji, niewłaściwych relacji z opiekunami i otoczeniem. Wiadomo jest powszechnie, że odpowiednia socjalizacja w wieku szczenięcym, czyli dostarczenie małemu pieskowi jak najwięcej ilości bodźców jest najważniejsza. Pies, który nie poznał innych gatunków, ludzi, miejsc, środków lokomocji, hałasów, dzieci – w przeciągu pierwszych szesnastu tygodni życia – ma zazwyczaj problem z tolerowaniem „inności”.

Kolejna rada – niezmiernie ważna! Pod żadnym pozorem, nie bierzmy szczeniaka od suki, zanim nie skończy ośmiu tygodni, by nie mieć dodatkowych i niepotrzebnych problemów, które wczesniej czy później dadzą o sobie znać i w najmniej spodziewanym momencie.

Psie zachowanie, to delikatna materia. Wiele zależy od nas, w niektórych przypadkach – tylko od nas.