Na ogół uważamy, że żebractwo jest zachowaniem, którego sami nauczyliśmy psa, nie mogąc się oprzeć jego błagalnym spojrzeniom i cieknącej z pyska ślinie.

Większość praw, obowiązujących w psim świecie, dotyczy własności, szczególnie zaś – własności pożywienia. Rzadko widuje się, aby pies próbował wyżebrać jedzenie od drugiego psa. Owszem, może on uporczywie przyglądać się jedzącemu, ale zawsze z odpowiedniego dystansu. Jeśli  pozwalimy psu na przekroczenie tej zabronionej strefy, gdy jemy, dajemy mu tym samym możliwość przejęcia pozycji lidera. To zaś może stać się początkiem naprawdę poważnych problemów.

Jeśli już więc nieopatrznie pozwoliliśmy psu na takie zachowanie, to nie pozwalajmy na nie ani dnia dłużej. Należy go stanowczo odprawiać od stołu w czasie naszych posiłków, dopóki nie nauczy się, że to co jest na naszym stole, nie jest przeznaczone dla niego. Jeśli nie uda nam się tego osiągnąć, można zastanowić się, czy aby pies nie jest po prostu stale głodny — na tyle głodny, że pozwala sobie na złamanie podstawowej reguły psiego zachowania, która głosi, że nie wolno przeszkadzać jedzącemu. Może wchodzić także w rachubę słabe przyswajanie pokarmu lub niska wartość odżywcza podawanej karmy.  Ogólnie jednak rzecz ujmując, im wyżej postrzega pies swojego właściciela w hierarchii sfory, tym mniej skłonny jest do żebractwa.