Przechodząc ulicami trudno nie patrzeć pod nogi. Co kilka kroków trafiamy na psią kupę. Na chodnikach, trawnikach, a co gorsza w piaskownicach zalegają ich dziesiątki. Można powiedzieć, że psia kupa na stałe wpisała się w krajobraz naszych osiedli. Nie wygląda to estetycznie i fetor, który pojawia się latem jest nie do zniesienia.

Nie pomagają wysokie kary czy upomnienia strażników miejskich. Właściciele czworonogów nie zdają sobie sprawy, że zwierzęce odchody są niebezpieczne dla zdrowia, a czasami nawet życia. Blisko 50% trawników i piaskownic, na których bawią się nasze dzieci jest zakażonych pasożytami zwierzęcego pochodzenia. Dolegliwości układu pokarmowego, które mogą pojawić się po niewinnej zabawie na skażonym placu zabaw, mają bardzo poważne konsekwencje. Układ odpornościowy u dziecka jest dużo słabszy niż u dorosłego.

Warto pokazać, że nasze miasta mogą być czyste i przyjazne. To, jak one wyglądają zależy wyłącznie od nas – mieszkańców. Wystarczy tylko trochę chęci. Dlatego nie bądź obojętny. Miej klasę i posprzątaj po swoim  piesku. To nic nie kosztuje. Kupa nie gryzie!